„Postscriptum Polonistyczne”. Pismo krajowych i zagranicznych polonistów.

Jolanta Tambor

Uniwersytet Śląski w Katowicach

0000-0002-0801-3821

 

„Postscriptum Polonistyczne” to ważne czasopismo dla polonistyki krajowej i zagranicznej, które w momencie pisania tego tekstu miało 100 punktów, po czym w końcu 2023 roku w wyniku cofnięcia zmian wprowadzonych przez poprzednie władze resortowe wróciło do 70 punktów unktów na ministerialnym wykazie czasopism naukowych i recenzowanych materiałów z konferencji międzynarodowych. Początkowo ukazywało się jako „Postscriptum” – pod tą nazwą wyszły pięćdziesiąt trzy numery. Powstało w Szkole Języka i Kultury Polskiej Uniwersytetu Śląskiego. Zanim przerodziło się w czasopismo naukowe przez kilkanaście numerów było biuletynem Szkoły. Jednak już drugi numer zawierał rozprawę Ireneusza Opackiego Strofa z „Paryża” oraz w dziale Varia artykuły Jolanty Tambor, Dariusza Pawelca, Haliny Klimszy i w dziale sprawozdań i recenzji teksty Aleksandry Janowskiej i Krzysztofa Uniłowskiego. Od drugiego już numeru zatem pismo nabierało charakteru naukowego i międzynarodowego.

 

Międzynarodowość pisma

Od początku było skierowane do międzynarodowego grona i przez międzynarodowe grono tworzone. W numerze drugim w roku 1992 to asystentka na Uniwersytecie Ostrawskim (Republika Czeska), Halina Klimsza, notabene uczestniczka pierwszej letniej szkoły języka, literatury i kultury polskiej, zaproponowała interpretację zapisków księgi cmentarnej. I od tego momentu nie było już numeru bez tekstu autora zagranicznego, bez zagranicznego polonisty.

Od 2002 roku to już nie biuletyn, tylko „pismo krajowych i zagranicznych polonistów”. Katalizatorem tej zmiany charakteru periodyku były dwa numery monograficzne z 2001 roku: dotyczący polonistyk w Ameryce Północnej[1] redagowany przez Piotra Wilczka (nr 37-38) i polonistyk w krajach niemieckojęzycznych pod redakcją Anny Majkiewicz (nr 39-40), w którym wykładowcy, profesorowie przedstawili stan polonistyk w Niemczech[2], Austrii i Szwajcarii na przełomie wieków. To świadectwo świetności studiów polskich i nauczania języka polskiego w tamtym okresie właśnie. Numerów monograficznych poświęconych polonistykom w różnych regionach świata było potem więcej: we Włoszech[3] (2007, nr 53) redagowany przez R. Cudaka, w Ukrainie[4] (2009, nr 1) pod redakcją Ałły Kravchuk, Moniki Rusin i Jolanty Tambor, na Dalekim Wschodzie[5] (2010, nr 2) redagowany przez Romualda Cudaka, Jagnę Malejkę i Choi Sun-Eun (Esterę Czoj), w Bułgarii[6] (2013, nr 2) z zespołem redakcyjnym w osobach Kaliny Bahnevej, Margrety Grigorovej, Galii Symeonovej-Konach i J.olantyTambor, w Republice Czeskiej i Słowackiej[7] zatytułowany Polonistyka w sąsiedztwie (2015, nr 1) pod redakcją Jolanty Tambor i Karoliny Pospiszil(-Hofmańskiej), w Australii[8] (Polacy w/o Australii, 2016, nr 1), który zredagowała Magdalena Bąk, w krajach portugalskojęzycznych: Portugalii i Brazylii[9] (Pomiędzy Polską, Portugalią i Brazylią, 2018, nr 1) pod redakcją Magdaleny Bąk i Agnieszki Madei. Numer włoski zmienił sposób przedstawiania polonistyk zagranicznych – odtąd prosiliśmy luminarzy polonistyk zagranicznych, by oprócz przedstawienia reprezentowanego przez siebie ośrodka, zechcieli przesłać do „Postscriptum” tekst, będący prezentacją ich naukowych, badawczych zainteresowań. Dzięki temu „Postscriptum Polonistyczne” stało się rzeczywiście pismem krajowych i zagranicznych polonistów, a nie pismem „dla” nich.

We wszystkich opracowaniach, dokumentacji zjawisk, w interpretacji zmian i przemian, w przedstawieniach tekstów literackich, dzieł filmowych i teatralnych, analizach językowych swój ogromny udział mieli i mają poloniści zagraniczni. W pewnym momencie, czyli tuż przed 30-leciem pisma pomyśleliśmy, iż może nadszedł czas, by grono „zagranicznych polonistów” radykalnie poszerzyć. Już o numer wcześniej zdecydowaliśmy się na publikację tekstów również po angielsku, co stanowiło spory wyłom w dotychczasowym profilu pisma. Dotąd wychodziliśmy z założenia, że nie chcemy publikować w innym niż polski języku, bo to właśnie on, język polski jest międzynarodowym kodem porozumienia polonistów na całym świecie. Publikowaliśmy po polsku, bo polski jest wspólnym kodem dla wszystkich polonistów w dowolnym zakątku świata.

Ale początek XXI wieku zmienił dość mocno sytuację i widzenie podstawowego kodu postrzegania świata i wzajemnej komunikacji. Pierwsze dwie dekady XXI wieku przyniosły gwałtowny zanik znajomości języka polskiego wśród dzieci i młodzieży. Globalność i globalizacja komunikowania wewnątrzpokoleniowego z rówieśnikami spowodowały radykalne osłabienie przekazu międzypokoleniowego. Trzeba zatem prezentować im wiedzę o Polsce w języku im bliskim, dla nich zrozumiałym, żeby chęć poznania dziedzictwa kulturowego dziadków, jego spuściznę i współczesność kraju ich pochodzenia obudzić. Drugi powód nowego podejścia – co najmniej równie ważny – to chęć dotarcia do osób o zainteresowaniach szerokich, wśród których mogłyby się znaleźć i kwestie związane z polonistycznością i Polską, ale barierą jest nieznajomość języka polskiego. Wciąż jednak mało jest informacji o ciekawych zjawiskach, faktach, osiągnięciach polskich publikowanych w różnych językach. Poloniści światowi piszą przede wszystkim po polsku i ewentualnie po angielsku. A to jednak nie wystarcza, by dotrzeć do wszystkich. W „Postscriptum Polonistycznym” postanowiliśmy dotrzeć w różnych językach do potencjalnych badaczy, naukowców, dydaktyków, komparatystów i po prostu entuzjastów, którzy ani po polsku, ani po angielsku choćby o polskiej romantycznej duszy, dantyzmie Józefa Ignacego Kraszewskiego czy aspektach kultury staropolskiej u Olgi Tokarczuk nie dowiedzieliby się inaczej.

Zaproponowano więc numer (2022, nr 2) dla potomków polskich migrantów, dla osób pochodzących z małżeństw mieszanych, które wszak niekoniecznie musiały z dwóch językowych spuścizn wybrać polską, dla przyjaciół i znajomych migrantów i potomków migrantów polskich, wreszcie dla osób, które usłyszały, zasłyszały, posłyszały, zobaczyły element, zjawisko, odprysk polskości. Liczymy, że ten odprysk może uróść i zaowocować pogłębionym zainteresowaniem, spowodować sięgnięcie kolejne i szersze po polskie, polski, polską… Ale barierą bywa język, a właściwie brak języka. Takim osobom postanowiliśmy zaoferować numer „Postscriptum Polonistycznego”, w którym poloniści z różnych zakątków świata przedstawiają swoje polonistyczne badania lub swój ogląd wycinka polskiej kultury we własnym, ojczystym, macierzystym, pierwszym, prymarnym (w końcu nie terminologia jest najważniejsza) języku. W jednym numerze zaproponowaliśmy teksty po angielsku, chińsku, chorwacku, czesku, francusku, macedońsku, portugalsku, węgiersku, włosku. Należy mieć nadzieję, że ten numer (i pewnie kiedyś kolejne, bo eksperyment okazał się sukcesem) przeczytają osoby ciekawe świata i zjawisk innokulturowych, dla których owe przeczytane teksty staną się początkiem fascynacji polonistycznej.

Od numeru czwartego z roku 2002 (numer monograficzny Romantyzm polski raz jeszcze pod. red. M. Bąk) pismo ma międzynarodową Radę Programową. Przez wiele lat jej skład stanowili: prof. prof. Marie Delaperriére (Paryż), Małgorzata Kita (Katowice), Ałła Kożynowa (Mińsk), Gerhard Meiser (Halle), Władysław Miodunka (Kraków), Kazimierz Ożóg (Rzeszów), Anna Małgorzata Packalén (Parkman) (Uppsala), Tokimasa Sekiguchi (Tokio), Tamara Trojanowska (Toronto). Od numeru pierwszego z roku 2009 Rada Programowa zaczęła się poszerzać. Dołączali do niej w kolejnych latach: Jerzy Bartmiński (Lublin), Kalina Bahneva (Sofia), Wiktor Choriew (Moskwa), Anna Dąbrowska (Wrocław), Katarzyna Dziwirek (Seattle), Elwira Grossman (Glasgow), Kris Van Heuckelom (Leuven), Luigi Marinelli (Rzym), Michał Masłowski (Paryż), László K. Nagy (Debreczyn), Aleksander Nawarecki (Katowice), Wacław Osadnik (Edmonton), Maria Sobotková (Ołomuniec), Maria Wojtak (Lublin). Z żalem pożegnaliśmy dwóch członków Rady, którzy zmarli: profesorów Jerzego Bartmińskiego i Wiktora Choriewa, zrezygnował z aktywności i udziału m.in. w Radzie prof. Tokimasa Sekiguchi.

W ciągu ponad trzydziestu lat istnienia w obiegu czytelniczym „Postscriptum Polonistyczne” poszerzało kilkakrotnie skład redakcji, która dziś również jest międzynarodowa. Redaktorem naczelnym od lat niezmiennie pozostaje Romuald Cudak, jego zastępczynią jest Jolanta Tambor, funkcję sekretarz objęła Maria Czempka-Wewióra (od 2024 roku dołączyła do niej Anna Gawryś-Mazurkiewicz), zespół redakcyjny to jeszcze: z Uniwersytetu Śląskiego – Aleksandra Achtelik, Magdalena Bąk, Marcin Maciołek, Agnieszka Madeja, Agnieszka Nęcka-Czapska, Bernadeta Niesporek-Szamburska, Karolina Pospiszil-Hofmańska oraz z Republiki Czeskiej Ivana Dobrotová, z Chin Li Yinan, z Francji Anna Synoradzka-Demadre.

Z pełnym przekonaniem możemy więc nazywać „Postscriptum Polonistyczne” pismem krajowych i zagranicznych polonistów: jest tworzone przez i dla polonistów z całego świata bez względu na miejsce ich urodzenia, zamieszkania czy pracy.

 

Numery pokonferencyjne

Ważnymi tomami „Postscriptum Polonistycznego” były wydania konferencyjne: kongresowe, zjazdowe i dotyczące konferencji multimedialnych.

Od konferencji multimedialnych się zaczęło. Były one organizowane w Katowicach przez Szkołę Języka i Kultury Polskiej UŚ. Na początku nosiły nazwę międzynarodowych seminariów „Komputer w nauczaniu języka polskiego jako obcego” z uczestnikami z całej Polski, ale też Ukrainy czy Francji. „Postscriptum” (m.in. nr dwudziesty z 2006 roku ) publikowało wybrane teksty z tych seminariów – gdzie prezentowano nowe rozwiązania, pierwsze programy komputerowe („Dyktando”, „Grampol” i in.), zastanawiano się (już wtedy!!!) nad zastosowaniem nowoczesnych metod telekomunikacji w nauczaniu na odległość. Pierwsza Międzynarodowa konferencja naukowa „Multimedia w nauczaniu języka rodzimego jako obcego” (7-8 grudnia 1998 roku), która zgromadziła referentów z całej Polski oraz z Republiki Czeskiej i Belgii, z uniwersytetów i politechnik, została przedstawiona w połączonym numerze 27-29 sygnowanych latami 1998-1999. Numer zawierał większość wystąpień konferencyjnych, łącząc punkt widzenia humanistów, tłumaczy oraz osób z wykształceniem inżynieryjno-technicznym (zajmujących się m.in. syntezą mowy – wówczas problemem nowym i niezwykłym).

Od 2004 roku „Postscriptum Polonistyczne” rozpoczęło cykl publikacji niektórych tekstów wygłaszanych podczas Zjazdów Polonistów i Kongresów Polonistyki Zagranicznej (przekształconych od 6. spotkania, które odbyło się w Katowicach na Uniwersytecie Śląskim, w Światowe Kongresy Polonistów). Najpierw został przedstawiony (2004-2005, nr 48-49) Zjazd Polonistów. Polonistyka w przebudowie. Literaturoznawstwo – wiedza o języku – edukacja. Numer redagowali Romuald Cudak, Jagna Malejka i Jolanta Tambor. Redakcji przyświecał cel jak najszybszego udostępnienia ciekawych wystąpień zjazdowych i kongresowych. Za zgodą zarówno organizatorów zjazdów i kongresów, jak i autorów referatów były to premierowe publikacje, które po pierwsze, były szybsze (produkcja opasłych tomów pokonferencyjnych trwa w Polsce, i nie tylko, bardzo długo), a po drugie łatwiej dostępne – „Postscriptum” od początku 2001 roku (nr 37-38) ma wersję elektroniczną, które obecnie jest wersją referencyjną pisma, a wszystkie wcześniejsze numery w postaci skanów zostały umieszczone na stronie „Postscriptum Polonistycznego”. Czytelnicy znajdą więc III Kongres Polonistyki Zagranicznej (Poznań) w nr. 2 z 2006 r., katowicki Zjazd Polonistów „Przyszłość polonistyki. Koncepcje – rewizje – przemiany” w numerze pierwszym z 2012 roku, V Kongres Polonistyki Zagranicznej, który odbył się w Opolu w 2012 r., na którym w panelu kończącym Tokimasa Sekiguchi zaproponował – przyjętą z aplauzem – zmianę nazwy na Światowy Kongres Polonistów i organizację kolejnego Kongresu przekazano Uniwersytetowi Śląskiemu. Teksty z VI Światowego Kongresu Polonistów ukazały się w roku 2006 (nr 2) i są to w większości artykuły autorów zagranicznych, VII Kongres, wrocławski, został zaprezentowany w 2022 r. (nr 1).

Redaktorzy „Postscriptum” starali się za każdym razem, by wybór (z konieczności bardzo ograniczony) tekstów kongresowych był jak najbardziej reprezentatywny. Wybierali teksty jak najlepiej ilustrujące tematykę kongresu czy zjazdu i prezentujące różne dyscypliny: językoznawstwo, literaturoznawstwo, nauki o kulturze. Ważnym kryterium doboru była także reprezentatywność ośrodków, z których pochodzili referenci – staraliśmy się, by była to największa liczba ośrodków i polskich, i zagranicznych.

 

Monograficzne numery glottodydaktyczne

„Postscriptum Polonistyczne” stanowi również forum wymiany myśli, idei i koncepcji glottodydaktycznych. Artykuły z tej tematyki pojawiały się i pojawiają nadal w wielu numerach, także tych poświęconych globalnie innym zagadnieniom, w dziale rozprawy lub w dziale varia. Co pewien czas jednak zapraszamy do tworzenia numeru monograficznego poświęconego nowościom w glottodydaktyce. Są to numery dokumentujące kolejne etapy rozwoju glottodydaktyki. Bo przecież glottodydaktyka polonistyczna w ostatnich 30 latach przeżywała, i wciąż przeżywa, niezwykle burzliwy, wręcz spektakularny rozwój. Zaczęło się w latach 90. ubiegłego wieku od wkroczenia do nauczania języka polskiego jako obcego komputera i multimediów. Stąd konferencje organizowane przez Szkołę Języka i Kultury Polskiej UŚ, ale i zainteresowania pozakonferencyjne. Do nowych mediów w polonistyce wróciliśmy w 2014 r. (nr 2), w którym przedstawiono wkraczanie świata cyfrowego nie tylko do dydaktyki, ale też do literaturoznawstwa i językoznawstwa. Numer zawierał też wywiady z wybitnymi medioznawcami polskimi (Jerzy Mikułowski-Pomorski) i zagranicznymi (Jacques Donguy).

W roku 2004 (nr 47) pod redakcją Wioletty Hajduk-Gawron, Małgorzaty Smereczniak i Jolanty Tambor powstał numer, w którym autorzy z różnych ośrodków nauczania języka polskiego jako obcego przedstawili nowatorskie podręczniki, zaprezentowali modną wtedy metodę tandemowego uczenia się języków, oczywiście znalazł się artykuł internetowy i szkic prezentujący wykorzystanie tekstu literackiego w nauczaniu, co zresztą jest jedną z ważnych (wręcz flagowych) technik lekcyjnych w SJiKP UŚ. W 2012 roku (nr 2) w tomie zredagowanym przez Bernadetę Niesporek-Szamburską i Małgorzatę Wójcik-Dudek zastanawiano się nad „miejscami wspólnymi dydaktyki i glottodydaktyki”. Numer ukazał się osiem lat po wejściu Polski do Unii Europejskiej, co zaowocowało masowymi wyjazdami Polaków za granicę i nowymi wyzwaniami stojącymi przed nauczycielami – w Polsce i za granicą. Zaczęto się bardzo intensywnie zastanawiać nad programami szkolnymi, metodami i technikami nauczania, wreszcie nad stosunkiem do nauczanego języka – problem był palący, bowiem oprócz emigrantów, których dzieci miały się odnaleźć w polonijnym nauczaniu za granicą, pojawili się pierwsi reemigranci i dzieci powracające do polskich szkół z lukami w wiedzy z języka ojczystego. To zrodziło potrzebę refleksji nad relacjami nauczania języka ojczystego, obcego, drugiego, odziedziczonego. „Postscriptum” udostępniło swe łamy dla tej dyskusji, zapraszając metodyków i dydaktyków różnych opcji, ale także całą rzeszę polonistów zagranicznych, którzy w cyklu „Głosy ze świata…” przedstawili swoje punkty widzenia z perspektywy Białorusi, Rosji, Węgier, USA, Japonii, Korei Południowej, Włoch, Francji i Chin. Podobny przeglądowy charakter ma numer (2015, nr 2) o perspektywach glottodydaktycznych z wyraźnym uwypukleniem zagadnień leksykalnych. Po raz kolejny problematykę glottodyktyki w kontekście wyjazdów i przyjazdów polskich i cudzoziemskich dzieci podjęto w numerze redagowanym przez Bernadetę Niesporek-Szamburską (2018, nr 2) zatytułowanym „Glottodydaktyka wśród dzieci i młodzieży wobec wyzwań wielo-, transkulturowości i ruchów migracyjnych”. Uwagę poświęcono aspektom pedagogicznym i psychologicznym nauczania dzieci cudzoziemskich w szkołach (polskich dzieci w szkołach za granicą i cudzoziemskich dzieci w polskich szkołach), dwujęzyczności, językowi edukacji szkolnej, zdefiniowaniu pojęcia języka odziedziczonego, nauczaniu najmłodszych, tekstom „migracyjnym” na lekcjach polskiego. To zagadnienia, które dotąd znajdowały się raczej na obrzeżach zainteresowań (glotto)dydaktyków. To narastająca fala migracji spowodowała konieczność spojrzenia na glottodydaktykę i sytuację współczesnej szkoły z nowych punktów widzenia.

No i wreszcie całkiem nowy aspekt glottodydaktyki, który znalazła miejsce na łamach „Postscriptum Polonistycznego” (2021, nr 2, red. Maria Czempka-Wewióra i Wioletta Hajduk-Gawron) związany jest z kryzysem klimatycznym, który zaczyna dominować każdą dziedzinę życia. Numer zawiera częściowe rezultaty badań prowadzonych przez międzynarodowy zespół pod kierownictwem Bernadety Niesporek-Szamburskiej nad problematyką ekologiczną we współczesnej humanistyce, z wyraźnym uwypukleniem pedagogiki, dydaktyki, nauczania języka ojczystego (także jako obcego). Numer ten zawiera też sekcję – w pewien sposób powiązaną z głównym tematem – poświęconą metodyce nauczania języka w trakcie i po pandemii.

Monograficzne numery glottodydaktyczne stanowią ważny nurt tematyczny „Postscriptum Polonistycznego”. Staramy się na łamach pisma podejmować ważką problematykę dydaktyczną, raczej unikając prezentacji szczegółowych rozwiązań (nie przyjmujemy konspektów, przedstawień podręczników będących prostym przedrukowaniem lekcji, propozycji konkretnych ćwiczeń). Zależy nam, by stanowiło ono miejsce wymiany myśli, proponowania dyskusji, ścierania się poglądów. Tak profilowane numery (glotto)dydaktyczne znajdują mocny oddźwięk u czytelników.

 

Monograficzne numery naukowe i numery o otwartej formule

Mnóstwo numerów „Postscriptum” i potem „Postscriptum Polonistycznego” to numery monograficzne poświęcone literaturze, językowi, zjawiskom kulturowym oraz takie, w których przyjęto formułę otwartą.

Kilkakrotnie numery poświęcono literaturze. Przegląd literatury końca XX wieku (2002, nr 41), zredagowany przez Justynę Cembrowską, został stworzony przede wszystkim z myślą o polonistach zagranicznych, których dostęp do twórczości najnowszej wtedy był jeszcze mocno ograniczony (internet dla przeciętnego użytkownika był wówczas słabo osiągalny). Literaturoznawcy z UŚ zaprezentowali zarówno literackie teksty najmłodsze, jak i ostatnie teksty pisarzy, poetów starszych pokoleń – osobne miejsce znaleźli Tadeusz Różewicz, Czesław Miłosz, Wisława Szymborska.

Przełom wieków XX i XXI był znamienny dla języka polskiego – gwałtowne zmiany i przemiany w świecie spowodowały równie silne zjawiska w języku. W numerze (2002, nr 42-43) pod redakcją Jolanty Tambor znalazły się teksty obrazujące rozwój słownictwa, dokumentujące przemiany frazeologii, omawiające ważne z punktu widzenia cudzoziemców zasady gramatyki i fonetyki i komentujące tendencje do zapożyczania. Z kolei numer redagowany piętnaście lat później przez Marcina Maciołka i Marię Czempkę-Wewiórę (2017, nr 1) zawiera teksty analizujące polszczyznę w końcu drugiego dziesiątka lat XXI wieku, np. wpływy cyfryzacji, ale też omawiające podobieństwa i różnice między językami czy możliwości wykorzystania teorii językoznawczych w glottodydaktyce.

Dwukrotnie numery „Postscriptum” w zasadzie w całości poświęcono filmowi. Jeden to „Kino po polsku” (2003, nr 45-46) redagowany przez A. Achtelik z przeglądowymi tekstami o Andrzeju Wajdzie, Kazimierzu Kutzu i Lechu Majewskim, drugi „Polskie kino po…” (2010, nr 1) pod red. Agnieszki Tambor i Jolanty Tambor z tekstami najwybitniejszych polskich filmoznawców, którzy przyimek „po” potraktowali różnorodnie: przestrzennie („po tamtej stronie granicy”), czasowo („po Kieślowskim”, „po odwilży”) czy jako część przysłówka złożonego („po swojemu”). Powstała atrakcyjna panorama polskiego kina skupiona wokół niecodziennego zwornika.

Ukazał się też numer ogólnokulturoznawczy (2008, nr 2, red. A. Achtelik) i poświęcony stereotypom z perspektywy kulturowej i językowej (2008, nr 1, red. J. Tambor). Znalazło się również w piśmie miejsce na zaprezentowanie polskiego dramatu i teatru w dwudziestoleciu po 1989 r. (2011, nr 2, red. Aleksandra Achtelik i Ewa Wąchocka). Tematyka dwóch numerów została skupiona wokół kobiet – to „Oblicza kobiecości” (2017, nr 2) pod red. Agnieszki Nęckiej(-Czapskiej) i anglojęzyczny numer (2021, nr 1) pod red. Niny Augustynowicz i Marii Czempki-Wewióry „Z walizką w ręku – kobiety w podróży”.

Niektóre z nich zostały sprofilowane wokół zagadnień jubileuszowych, w tym oczywiście wokół jubileuszy Szkoły Języka i Kultury Polskiej. W „Postscriptum” uczczono dziesięciolecie i piętnastolecie Szkoły. W 2006 roku (nr 51) zmarł Stanisław Lem, który dotąd przez piętnaście lat gościł studentów Szkoły w swoim domu w Krakowie. Temu wieloletniemu przyjacielowi Szkoły poświęcono ukazujący się w tamtym roku tom redagowany przez Jolantę Tambor. Teksty nadesłali najwybitniejsi znawcy twórczości Lema, tłumacze jego literatury, przypomniano wypowiedź Lema do studentów Szkoły („Dlaczego przestałem pisać science fiction”) opracowaną przez Jagnę Malejkę, opublikowano wspomnienia byłych studentów, którzy mieli okazję w czasie pobytu na letniej szkole odwiedzić pisarza. Istotnym dla Szkoły numerem był ten poświęcony Miłoszowi z okazji setnej rocznicy urodzin noblisty (2011, nr 1). Miłosz był gościem letniej szkoły w 1997 roku, więc jest nam szczególnie bliski. Tom zawiera interpretacje wierszy i esejów Miłosza, teksty na temat recepcji twórczości Miłosza na Litwie, Białorusi, w Ukrainie i Czechach oraz opracowany przez Jagnę Malejkę, autoryzowany przez poetę zapis spotkania z nim. Oba numery zostały zilustrowane zdjęciami ze spotkań twórców ze studentami i wykładowcami Szkoły. W 2020 roku (nr 1, red. Romuald Cudak, Agnieszka Nęcka-Czapska, Jolanta Tambor) nie mogło zabraknąć – rzecz jasna – tomu poświęconego noblistce Oldze Tokarczuk, która błyskawicznie zyskała niezwykłą popularność na całym świecie, a tom dokumentuje recepcję jej twórczości m.in. w Bułgarii, Rumunii, Ukrainie.

Pojawił się numer „Słowacki jubileuszowy” (2009, nr 2) z „okazji 200. rocznicy narodzin i 160. rocznicy śmierci poety, które stały się także powodem, aby 2009 rok obwołać w Polsce Rokiem Słowackiego”, jak w Prescriptum napisali redaktorzy: Magdalena Bąk i Romuald Cudak.

Przełom stuleci i tysiącleci, a szczególnie pierwsze dziesiątki lat XXI wieku są naznaczone nie tylko kryzysem klimatycznym (o czym już wspominaliśmy), ale także kryzysem ludnościowym: problemami demograficznymi, migracjami i dylematami tożsamościowymi. Zatem w „Postscriptum Polonistycznym” nie mogło zabraknąć tej problematyki. W obu numerach z 2019 r. (nr 1, „Polska różnorodna”, red. Karolina Pospiszil-Hofmańska i Jolanta Tambor; nr 2, „Migracje i ich konsekwencje”, red. Wioletta Hajduk-Gawron i Magdalena Ochwat) pomieszczono artykuły na temat teorii języków regionalnych i mniejszościowych, dyglosji i narodotwórstwa oraz o różnych językach spełniających te kryteria i językach in statu nascendi: kaszubskim, łemkowskim, śląskim, wilamowskim, romskim i o sytuacji grup ludności posługujących się tymi lektami, o pograniczach językowych i kulturowych, o adaptacji i integracji kulturowej i językowej migrantów.

 

Podsumowanie

„Postscriptum Polonistyczne” ma w miarę stałe działy. To Rozprawy, Varia, Sprawozdania, Recenzje, Wywiady, Przeglądy. Są one ogólnym zarysem struktury pisma. Czasem, szczególnie w numerach monograficznych, odchodzimy od tego układu. Wtedy tytuły poszczególnych części odnoszą się do sposobu interpretacji tytułowego zjawiska. Często wszakże ogólny układ jest tylko lekko modyfikowany – to teksty monograficzne stanowią zawartość działu Rozprawy z dalszą segmentacją, a do Variów kwalifikowane są artykuły, które redakcja uznaje za interesujące i ważne dla pisma, a które nie mieszczą się w tematyce konkretnego numeru. Stałą częścią pierwszego numeru z każdego roku są Przeglądy z „półkami”: literacką Agnieszki Nęckiej-Czapskiej i filmową Agnieszki Tambor. To omówienia najciekawszych (w subiektywnym wyborze autorek) książek i filmów z poprzedniego roku kalendarzowego. Półki ukazują się od roku 2008 roku (filmowa) i 2010 (literacka). Choć początki przeglądów są dużo wcześniejsze, w numerze 18. Z 1996 roku ukazał się tekst Agnieszki Tambor i Jolanty Tambor Filmowe hity 1995-1996: Tato, Szamanka, Girl guide, Cwał. Nie była to jeszcze wtedy stała rubryka, ale dała impuls do jej stworzenia.

Początkowo ważną częścią „Postscriptum” były Wywiady. Udzielali ich dla pisma wykładowcy Uniwersytetu Śląskiego: Ireneusz Opacki (1992, nr 2), Olga Wolińska (1993, nr 3), Urszula Żydek-Bednarczuk (2003, nr 45-46), pierwsza przedstawicielka UŚ w komisji certyfikacyjnej, profesorowie poloniści z innych uczelni: polscy – Władysław Lubaś, twórca śląskiej i w zasadzie ogólnopolskiej socjolingwistyki (1997, nr 21) i Jan Miodek (1996, nr 17), niestrudzony propagator pięknej polszczyzny, znany także za granicą dzięki poprawnościowym programom telewizyjnym, i zagraniczni – Jiri Damborsky (1994, nr 9-10) z Uniwersytetu Ostrawskiego, współtwórca ostrawskiej polonistyki, Algis Kaleda (1997, nr 23), ówczesny szef polonistyki wileńskiej na Uniwersytecie Wileńskim, goście letniej szkoły: Adam Michnik (1992, nr 2), Kazimierz Kutz (1993, nr 7), aktorzy występujący w Kutzowej „Śmierci jak kromka chleba”: Anna Dymna, Janusz Gajos i Jerzy Trela (1994, nr 8), z których Janusz Gajos i Jerzy Trela odwiedzili studentów letniej szkoły. Wymienić trzeba numer specjalny (1997, nr 22), poświęcony powstaniu Stowarzyszenia „Bristol” Polskich i Zagranicznych Nauczycieli Kultury Polskiej i Języka Polskiego jako Obcego, w którym pojawił się wywiad z jego współtwórcą i pierwszym prezesem Władysławem Miodunką. Wywiadu udzielili „Postscriptum”: wybitna poetka, była dyrektorka Instytutu Polskiego w Wiedniu, Ewa Lipska (1997, nr 21), Jacques Derrida (1997, nr 23), który został doktorem h.c. UŚ. Za bardzo istotny wywiad należy uznać rozmowę z Czesławem Miłoszem i Josipem Brodskim (1993, nr 6) – przedrukowaną później w: Czesław Miłosz, Dzieła zebrane, t. 2, Rozmowy polskie 1979-1998, t. 1., Kraków 2010, Wydawnictwo Literackie. Ta rozmowa legła u podstaw Turnieju Tłumaczy, który do dziś jest jednym z kluczowych projektów letniej szkoły – to zdanie Brodskiego, że tłumaczenie poezji jest najlepszą metodą uczenia się języka, skłoniło nas do zastosowania jej jako jednej z niezbywalnych metod szkolnych. Wywiadów było oczywiście więcej, nie sposób wymienić ich wszystkich. Wymieniamy jednak ich sporo, bo stanowią ważny zapis działalności Szkoły Języka i Kultury Polskiej, która swoim studentom, słuchaczom i czytelnikom pisma przez Szkołę tworzonego chce umożliwić kontakt z czołowymi postaciami polskiego życia kulturalnego, naukowego i politycznego.

Ważnym składnikiem każdego numeru jest Prescriptum. To wstępny artykuł zapowiadający tematykę danego tomu. Czasem jest tylko krótką zapowiedzią, czasem przyjmuje postać miniartykułu wprowadzającego.

 

Dodatek 1. W Kręgu Języków i Kultur

 

Jest to pismo tworzone przez Szkołę Języka i Kultury Polskiej – redaktorką naczelną jest Jagna Malejka, jej zastępczynią Małgorzata Smereczniak – we współpracy z międzynarodowymi studiami polskimi, kierunkiem studiów na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Śląskiego, który powstał siłami Katedry Międzynarodowych Studiów Polskich i Szkoły. Dziś jest kierunkiem na WH ściśle ze Szkołą współpracującym – jego ważną cechą są specjalności regionalne, czyli przedstawienie różnych regionów świata w kontakcie z Polską, na którym część zajęć prowadzonych jest przez byłych pracowników Szkoły, którzy wyjechali na stałe lub na czas jakiś za granicę, i jej zagranicznych przyjaciół – byłych studentów Szkoły, którzy dziś są kierownikami katedr polonistycznych za granicą, profesorami zagranicznych polonistyk, tłumaczami literatury polskiej, dyplomatami. Do tej pory studenci msp wybierali specjalności prezentujące kultury i języki: Europy Środkowej, basenu Morza Śródziemnego, Dalekiego Wschodu, Ameryki Północnej, Bałkanów, Trójmorza, Skandynawii – niektóre były wybierane kilkakrotnie. Te specjalizacyjne studia często znajdowały i znajdują odzwierciedlenia w wybieranych potem przez studentów tematach prac licencjackich i magisterskich. Te rozprawy bywają fascynującą lekturą. Studenci docierają do ciekawych zjawisk, przedstawiają je z różnych punktów widzenia. Często są to prace porównawcze. Uznaliśmy w pewnym momencie, że warto ich fragmenty upublicznić i udostępnić – innym studentom w Polsce i za granicą, uczniom starszych klas szkół średnich, no i każdemu, kto jest ciekaw świata.

Impulsem do powstania tego studenckiego czasopisma była praca studentki piszącej pod kierunkiem Wioletty Hajduk-Gawron na temat porównania stroju śląskiego (rozbarskiego) z japońskim kimonem. To był rok ze specjalnością dalekowschodnią. Zaproponowaliśmy studentom, by wybrali ze swoich rozpraw krótkie fragmenty, które chcieliby przedstawić szerszemu gronu. Tak powstał pierwszy numer w 2018 roku poświęcony w całości Dalekiemu Wschodowi – oprócz stroju, studenci porównywali chińskie smoki ze smokiem wawelskim, językowy obraz psa w Korei Południowej i Polsce, przedstawiali legendy Ajnów – ludu, którego kulturę i język utrwalił dla świata polski badacz Bronisław Piłsudski.

Kolejny drugi numer z 2019 roku został w większości zapełniony przez teksty na temat krajów romańskojęzycznych – o przewodnikach po Paryżu, zapożyczeniach francuskich w języku polskim, polskich śladach w Brazylii czy wykorzystaniu bajki w nauczaniu języka włoskiego jako obcego. Kolejny numer, trzeci z roku 2020, przeniósł znów studenckich autorów i czytelników do Azji. Tym razem nie tylko Azja dalekowschodnia, ale też Azja południowo-wschodnia – znalazło się w nim miejsce na miejskie legendy polskie i japońskie, analizę niezwykle popularnego na całym świecie k-popu, ale też symbolikę drzewa w kulturze wietnamskiej. 2021 rok (nr czwarty) przyniósł artykuły o ukraińskich miastach, ich strukturze ludnościowej z wyraźnym wskazaniem sytuacji mniejszości narodowych i etnicznych, o Anglikach w Kołomyi (co zostawiło ślad w polskiej frazeologii), Polakach w Kamieńcu Podolskim, Łemkach w Iwano-Frankiwsku. Kolejny numer, piąty z 2022 roku, pod względem tematyki był międzynarodowy (wątki ukraińskie, fińskie, śląskie. Nowością w tym numerze było pomieszczenie studenckich wywiadów, które sami przeprowadzili, opracowali, przygotowali do druku – z Andreą De Carlo z Uniwersytetu L’Orientale w Neapolu, Agnieszką Tambor i Dariuszem Rottem z UŚ – cała trójka rozmówców to wykładowcy msp. No i wreszcie ostatni jak dotąd numer szósty z 2023 roku pokazał zainteresowania studentów aktualną w czasie ich studiów sytuacją na świecie, którą naznaczyła pandemia, odbijając się mocno na sferze kultury, i migracje, których częściowo też sami doświadczali. Osobnym, wyraźnym wątkiem były prace poświęcone filmowi: koreańskim serialom, ukraińskim filmom wojennym i roli odgrywanej w filmach przez pałac w Pszczynie.

Pismo ma międzynarodową Radę Programową – są w niej: z Uniwersytetu Śląskiego Małgorzata Kita, Jolanta Tambor, Romuald Cudak, Aleksandra Achtelik, z Włoch Andrea De Carlo, z Chin Li Yinan i z Francji Anna Synoradzka. To pismo studenckie, stanowi wszak wstęp dla wielu osób do świata „dorosłej” nauki. Studenci publikujący w nim podejmują studia doktoranckie i teksty pomieszczone we „W Kręgu Języków i Kultur” są dla nich zaczynem artykułów publikowanych później w czasopismach naukowych z ministerialnej listy czasopism punktowanych.

 

Dodatek 2. Wiadomości Letniej Szkoły

Uczestnicy letniej szkoły języka, literatury i kultury polskiej organizowanej przez Szkołę Języka i Kultury Polskiej Uniwersytetu Śląskiego co roku w sierpniu w Cieszynie z inicjatywy Marka Pytasza pod koniec XX wieku utworzyli studencki zespół, by redagować i wydawać dla swoich kolegów „Wiadomości Letniej Szkoły”. To pisemko o lżejszej, a nawet zdecydowanie lekkiej formule. Co roku przygotowywany był przez wykładowców numer „0”, zapowiadający wydarzenia letniej szkoły, przedstawiający atrakcje czekające na studentów, Polskę i Cieszyn, miasto, w którym mieli spędzić nadchodzący miesiąc. Numer „0” czasem zawierał minirozmówki polskie czy przesłanie od studentów z poprzedniego roku. Potem inicjatywę przejmowali studenci. Ktoś z wykładowców obejmował opiekę nad studencką redakcją, a do zespołu „Wiadomości” zgłaszali się chętni, chcący ćwiczyć swe umiejętności pisania po polsku. W pisemku ukazywały się relacje studentów z wycieczek i wydarzeń kulturalnych, w których uczestniczyli (koncerty, spektakle teatralne, wizyty muzealne, spotkania z aktorami, reżyserami, poetami), recenzje z obejrzanych filmów, fragmenty zadań domowych, listy do przyjaciół, własne próby literackie. Studenci zaawansowani dla początkujących koleżanek i kolegów przygotowywali ćwiczenia, kulturowojęzykowe ciekawostki polskie, krzyżówki. W „Wiadomościach Letniej Szkoły” przypominano o kolejnych punktach programu kursu, prezentowano sylwetki gości, zamieszczano zapowiedzi filmów.

„Wiadomości Letniej Szkoły” to jeden z kolejnych sposobów na atrakcyjne uczenie się języka polskiego – ustawiczne i praktyczne. To jeden z elementów nauki zadaniowej – studenci chętniej tworzą teksty pisane, ćwiczą, poprawiają, korygują, gdy wiedzą, że ich produkcje służą czemuś i komuś, że nie są tylko zadaniem domowym na ocenę, że na rezultaty ich pracy czekają koledzy.

W trakcie kilku letnich szkół towarzyszył „Wiadomościom” satyryczny „Letni Superekspres” współredagowany przez Jana Grzenię i Agnieszkę Tambor – nie zachowały się jednak żadne materiały redakcyjne.

 

Dodatek 3. (Nie) na żarty

Podobny cel ma gazetka zainicjowana przez Agnieszkę Madeję – początkowo wydawana w wersji papierowej, dziś przeniesiona do internetu – „(Nie) na żarty”. Ona jest tworzona od 2006 roku przez studentów i dla studentów różnych kursów Szkoły odbywających się w ciągu roku akademickiego. W niej również znajdują się (czasem) teksty tworzone dla studentów przez wykładowców, ale zdecydowana większość to aktywność studentów dla studentów. I tu znaleźć można wielką różnorodność testów: od zestawień (np. krajów, z których pochodzą studenci, ciekawych imprez, na które można pójść, atrakcyjnych miejsc, które można odwiedzić w najbliższej okolicy), przez omówienia i recenzje, po minieseje.

Studenci chętnie podejmują tę pozalekcyjną aktywność – piszą o sobie, o swoich przeżyciach i pragnieniach, dzielą się swoimi przemyśleniami. Szukają ciekawych wypowiedzi znanych osób, by przekazać je potem lamach pisemka swoim kolegom, zapraszając do dyskusji. Prezentują swoje ulubione polskie piosenki, wiersze, fragmenty opowiadań, zachęcając innych do zapoznania się z tymi tekstami. Łamy pisma są też dla nich okazją do przedstawienia informacji o swoich krajach, swojej kulturze innym uczącym się wraz z nimi. Uczą się przy tym opowiadania o swoim kraju po polsku, a to powoduje wzbogacenie słownictwa polskiego u nich samych i u czytelników „(Nie) na żarty” o wyrazy nieoczywiste i niestandardowe.

Studenci traktują łamy pisma także jako miejsce na swoisty autoporadnik. Sami sobie udzielają rad, jak się uczyć, jak sobie radzić z pandemiczną izolacją, skąd czerpać informacje na temat ciekawych młodzieżowych (i nie tylko) wydarzeń, jak się przygotowywać do egzaminów itp.

***

Studencka działalność dziennikarska jest ważnym narzędziem pomocniczym w dydaktyce szkolnej. Słuchacze Szkoły, im bardziej się w nią angażują, tym lepsze osiągają rezultaty w osiąganiu biegłości językowej.

 

[Jolanta Tambor, „Posctscriptum Polonistyczne”. Pismo krajowych i zagranicznych polonistów. Z dodatkami, w: Nauczyć Polski i polskiego. Rzecz o dorobku i przyszłości Szkoły Języka i Kultury Polskiej Uniwersytetu Śląskiego na jej 35-lecie, red. Jolanta Tambor i Romuald Cudak, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego: Katowice 2024, s. 277-292]

[1] USA: stany – Floryda, Illinois, Indiana, Kalifornia, Kansas, Karolina Północna, Minnesota, Nowy Jork, Ohio, Teksas, Waszyngton, Wisconsin; Kanada: prowincje – Alberta, Kolumbia Brytyjska, Ontario.

[2] Niemcy: Bayreuth, Berlin, Bochum, Erlangen, Fryburg, Halle, Hamburg, Kilonia, Konstancja, Lipsk, Moguncja, Oldenburg, Poczdam, Tybinga; Szwajcaria: Bazylea, Zurych; Austria: Salzburg, Wiedeń.

[3] Arcavacata, Bari, Bolonia, Florencja, Genua, Lecce, Mediolan, Neapol, Padwa, Piza, Rzym, Trydent, Turyn, Udine.

[4] Berdiańsk, Chersoń, Dnipro (Dniepropietrowsk), Donieck, Drohobycz, Iwano-Frankiwsk, Kamieniec Podolski, Kijów, Lwów, Łuck, Odessa, Ostróg, Równe, Tarnopol, Umań, Żytomierz.

[5] Numer był poświęcony studiom polskim w Chinach (Pekin) i Korei Południowej (Seul), Japończycy zrezygnowali z przedstawienia nauczania języka polskiego w swoim kraju. Jesteśmy pewni, że numer obecnie należałoby powtórzyć, gdyż od czasu jego ukazania się w Chinach powstało 19 nowych polonistyk i pewnie drugie tyle lektoratów języka polskiego.

[6] Płowdiw, Sofia, Szumen, Wielkie Tyrnowo.

[7] Republika Czeska: Brno, Ołomuniec, Ostrawa, Praga; Republika Słowacka: Bańska Bystrzyca, Bratysława, Preszów.

[8] Adelajda, Melbourne, Sydney.

[9] Portugalia: Lizbona, Orléans; Brazylia: Brasilia, Kurytyba.